Szukając wymarzonej sukni ślubnej, każda Panna Młoda zadaje sobie wiele pytań – jaka powinna być, modna czy wygodna? A może finezyjna lub wzbogacona wyrazistymi detalami? Suknie inspirowane Matką Naturą potrafią spełnić każde z tych oczekiwań. Siła i piękno żywiołów, przestrzenności i niespotykana różnorodność Natury, kształtują kolekcje ślubne Wedding Room. „Projektant z Natury” – tak o sobie mówi założycielka marki i projektantka – Justyna Jeszke.

Powiedz proszę kim dla Ciebie jest ”Projektant z Natury” ?

Projektant z Natury to jej uważny obserwator. Potrafiący dostrzec niezwykle subtelne piękno ukryte w kształtach, odcieniach i formach świata przyrody. Usłyszeć melodię jaką szumią drzewa i niesie rzeka. To wędrowiec po zielonych przestrzeniach, dociekliwy odkrywca i marzyciel. Dostrzegam w Naturze niezwykłą harmonię, ukrytą w każdym jednym detalu. Kształty ułożone według złotej proporcji i ciągów Fibonacciego, jak na przykład spirale muszli ślimaka, czy obraz ziaren słonecznika. Wszystko ułożone w niezwykłe, harmonijne fraktale, które pasują do siebie idealnie. Takie właśnie pragnę tworzyć suknie ślubne, projekty, które swym kształtem, lekkością i indywidualnością stworzą idealną całość z Panną Młodą, która w sercu ma miłość do podarowania drugiej osobie.

Skąd wzięła się u Ciebie pasja do projektowania i pomysł na własną markę ślubną ?

Mam artystyczną Duszę. Bardzo dużą potrzebę manifestacji piękna, które doświadczam z Natury  i wyrażam poprzez sztukę. Suknie ślubne to idealna galeria. Tworzysz piękno, które dostaje życia poprzez Panny Młode, a indywidualności dzięki ich marzeniom. Zawsze miałam pomysły na swoje biznesy, co prawda sądziłam, że otworzę stadninę koni, które są moją wielką pasją od dzieciństwa, ale salon sukien ślubnych daje mi równie wielkie szczęście i spełnienie.

Gdzie powstają projekty, ich początkowe szkice, wizja? 

Wszędzie tam, gdzie coś mnie zachwyci, wzruszy, rozweseli. Tam, gdzie poczuję emocje. Bardzo często rysuję nad rzeką. Uwielbiam też oparta o stare drzewa wsłuchiwać się w ich melodie i wyobrażać sobie suknie, które płyną tak lekko i spokojnie jak tańczące gałęzie z wiatrem. Potrzebuję tego doświadczyć na sobie, żeby moje projekty były autentyczne. Większość szkiców powstaje zatem w naturze, leśnych przestrzeniach. Przynoszę je potem do domu, gdzie przez duże okna z widokiem na łąkę ubieram je w bardziej doprecyzowane formy.

Czy to prawda, że wyprowadziłaś się poza miasto dla swojej twórczości?

Tak, to prawda. Choć uwielbiam Gdynię, tutaj się urodziłam i spędziłam dzieciństwo, jednak zawsze ciągnęło wilka do lasu. Każdy wolny czas spędzałam na wędrówkach z moimi psami po lasach i łąkach. Zawsze marzyłam o małym drewnianym domku na dużej zielonej działce z drzewami i rzeką… i jest. Marzenia się spełniają. W swojej zielonej przestrzeni mogę swobodnie tworzyć projekty, które łączę ze światem natury. Czuję ją tutaj lepiej, bo jest częścią mojego domu, a ja jej.

Czy zatem Twoje suknie są przeznaczone dla kobiet, które podobnie jak Ty mają jakieś zielone pasje? Organizują swój ślub w plenerze?

Tworzę projekty dla Wszystkich kobiet. Uważam, że każda z nas jest połączona z Matką Ziemią, czy mamy taką świadomość czy też nie. Każda kobieta najpiękniej wygląda, gdy jest lekka, swobodna i wolna. Takie są moje suknie, oddają naturalne piękno kobiet, podkreślają indywidualność i odwagę. Idealnie wkomponują się w klimat ślubów w plenerze, ogrodzie czy drewnianych przestrzeniach, jednak będą także pięknie się prezentować  w bardziej eleganckich wnętrzach poprzez połączenie naturalnych tkanin z bardziej zdobnymi dekorami.

W grudniu otworzyłaś nowy showroom w Warszawie, co było motywacją?

Tak, obecnie prezentuję swoje kolekcje także w Warszawie. Motywacją były zapytania klientek z Warszawy i południowej części Polski, które dzielił dość duży dystans z pracownią Wedding Room w Gdyni. Pragnę, by suknie były dostępne dla każdej kobiety, która się nimi zachwyci. W Warszawie udało się znaleźć klimatyczne atelier na Starym Mieście, co uznałam za idealne powiązanie do naszej Orłowskiej zabytkowej kamienicy w Gdyni. Stare domy, ich wnętrza i duch czasu, to moje kolejne pasje.

Co Twoim zdaniem wyróżnia suknie ślubne Wedding Room od innych marek?

Nie wiem, czy to wyróżnia, gdyż każdy projektant ma inne powody tworzenia. Jednak moje suknie traktuję bardzo sentymentalnie. Każda jest dla mnie wyjątkowa i niesie w sobie inną opowieść. Przywołuje inne wspomnienia, miejsca i proces jej powstawania. Moim marzeniem jest, by suknie, które są już szyte dla konkretnej Panny Młodej stały się dla niej tak samo osobiste, jak są dla mnie. By patrząc na nie wspominały, wzruszały się i przywoływały dobre chwile swego ślubu.

W tym sezonie stworzyłaś kolekcję o nazwie Nature Harmony 2020, sesja promocyjna jest bardzo przyciągająca, gdzie były robione zdjęcia?

Kampania kolekcji Nature Harmony 2020 była wyjątkowa, ponieważ sesja została wykonana na moim ”podwórku”. Zdjęcia ukazują miejsca, o którym mówiłam wcześniej, tam gdzie rysuję projekty. Rzeka Łeba, cudownie podkreśliła ekspresję sukien, stary sad i łąki o zachodzie słońca. To mój dom i zależało mi na tym, by pokazać przestrzenie, z których zbieram swoje natchnienia do projektowania. Zdjęcia wykonał mój dobry znajomy Marcin Łabędzki z B&W PHOTOGRAPHY. Artysta, który idealnie potrafi ująć moje spojrzenie na suknie w naturze.

Masz już pomysł na kolejną kolekcję? Co zaprezentujesz na 2021 rok, kiedy premiera?

Myślę, że uda nam się pokazać kolekcję 2021 już w sierpniu. Nazwa to – Szepty Drzew. Pragnę podkreślić majestatyczność i niezwykłą siłę jaka drzemie w każdym drzewie. Porównać je do Kobiet, które niosą w sobie delikatność, a jednocześnie niezwykłą siłę i mądrość. Zastosuję tkaniny, które będą oddawały kształty i szum liści. Zastosuję też nieco blasku poprzez aplikacje z żywicy, które zaprezentują świecącą rosę. Planuję wprowadzić także nieco koloru, ale to już moja niespodzianka na sierpień ;-).

Dziękuje za miły wywiad i możliwość opowiedzenia swojej historii. Mam nadzieję, że poprzez swoje uporczywe dążenie do spełniania własnych marzeń o projektowaniu, życiu w Naturze i tworzeniu piękna zainspiruję i dodam nieco śmiałości wszystkim, którzy rozważają tę drogę. Warto… warto być sobą i żyć w zgodzie z pragnieniami. Wtedy faktycznie nie przepracuje się ani jednego dnia, gdyż każdy jest naszą radością.

Jesteśmy zachwyceni projektami, wizją i misją Wedding Room. Warto również wspomnieć, że część środków ze sprzedaży sukien przeznaczana jest na wsparcie działań i organizacji ratujących Naturę. Wszystkie przyszłe Panny Młode, które również kochają to co naturalne i harmonijne serdecznie zapraszamy do odwiedzin Pracowni Wedding Room w Gdyni przy ulicy Al. Zwycięstwa 192/1 oraz do śledzenia Social Mediów tej wyjątkowej, pięknej marki.

0 0 vote
Article Rating